Nasza Brygada

Niektórzy wciąż mówią: tego przecież nie opłaca się ratować, to za drogo wyjdzie… Odpowiadamy, że życie jest największą wartością.

Edyta wspiera fundację od samego początku. Poznałyśmy się nawet wcześniej – już wtedy działała prywatnie: brała pod opiekę bezpańskie koty, wstawała o 4:00, żeby zdążyć z karmieniem koni przed zwykłymi obowiązkami, pomagała przy szukaniu domów adopcyjnych i przeprowadzkach czworonogów w potrzebie. Po prostu jest od zawsze.

Efekty jej pracy widzicie, kiedy pokazujemy „kopytową” metamorfozę ratowanych koni. Są łatwo zauważalne, jak zaropiałe oczy maleńkiego kociaka po raz pierwszy się otwierają. Edyta zaklina dzikusy, uczy manier czworonogi, a jednocześnie jest ich wielką przyjaciółką. Potrafi rozmawiać po zwierzęcemu.

Pisaliśmy już o Centrum Adopcyjnym dla Psów w Potrzebie. To też inicjatywa Edyty. Jednak udało jej się skupić wokół wspólnego celu wiele osób, co poskutkowało powołaniem Brygady NS. Aktualnie jesteśmy w trakcie przeprowadzania zwierząt najbardziej potrzebujących specjalistycznej opieki.

Miesięczne utrzymanie brygadowej gromady to około 3000 zł. Największe kwoty generują konie – chude i zmęczone życiem nie przetrwają zimy o garnuszku owsa. A celem Brygady NS nie jest utrzymanie zwierząt najniższym kosztem, lecz zapewnienie im tego, czego nie miały w przeszłości: dobrej karmy, ciepłego schronienia, troskliwej opieki.

Hugo, Rufus, Dantes, Prada… I pozostałe zwierzaki Brygady ślicznie proszą o najmniejsze nawet wsparcie – choćby dobrym słowem! Bez Waszej pomocy nie udźwigniemy tego ciężaru, a tutaj rodzi się wspaniała inicjatywa, dzięki której z biegiem lat będziemy mogli ratować więcej i więcej zwierząt. A teraz… Czeka nas ciężka zima, ogrzejmy więc serca i napełnijmy brzuszki!

0 komentarzy do “Nasza BrygadaDodaj swoje →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *