Gabi jedzie do kliniki

Czasami się sypie, prawda? Właśnie chyba znowu mamy taki moment. Przedwczoraj robiłam Gabi zdjęcia. Gabi jest bardzo wdzięcznym modelem. Nic nietypowego się nie działo.
Wczoraj coś mnie zaniepokoiło. Pod brzuchem Gabi coś wyrosło. Ona ma tendencję do sarkoidów, ale żeby tak nagle? taki duży? Zrobiłam zdjęcie i wysłałam do weta. Zalecenie: chłodzić i obserwować. Rano „coś” było dwa razy większe. Konsultacja z wetem – trzeba obejrzeć. W południe „coś” znów się rozrosło i postanowiło pęknąć. Dr dojechała, obejrzała, zwróciłam uwagę na inne cosie – za ganaszami. Podejrzenie: nowotwór złośliwy, zajął węzły chłonne, a coś pod brzuchem to tylko przerzut. Zalecenie: klinika.

Jeden i drugi telefon… Jutro o 5:00 wyjeżdżamy na Służewiec

Jeżeli ktoś zechce wesprzeć Gabi – choćby złotówką – będę bardzo wdzięczna

 

Gabi kupiliśmy z początkiem 2008 roku:

 

Pomimo różnych problemów wyrosła na całkiem fajnego konia

 

guz wczoraj – link

guz rano – link

guz popołudniu – link

1 komentarz do “Gabi jedzie do klinikiDodaj swoje →

Pozostaw odpowiedź http://www.hallusforte.pl Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *