Akord

W adopcji

(Z nami od: 2006-04-27)

Konie bardzo długo czekały u dozorcy, spedziły tam pół roku, zanim termin licytacji został ustalony… W tym czasie nie miały werkowanych kopyt, rzadko były wypuszczane na wybieg, tuczono je razem ze świnkami przeznaczonymi na ubój. Wszystkie bardzo bały się ludzi, były niemal dzikie.

2006-04-27

Akord, Izabella i Gwiazdka przyjechały do naszego gospodarstwa.

2006-04-28 met:

„pierwsza noc za nami. wszystko jest ok, dziewczynki do późnych godzin wieczornych jeszcze biegały – takie spragnione ruchu są – rano spotkałam je leżące. nie miały nic przeciwko głaskom w tej pozycji. z niecierpliwością czekamy na weta i kowala. młody zaraz pod nóż idzie, bo ogierzy strasznie, a ja reproduktora nastepnego nie potrzebuje.”

Początki mieliśmy bardzo trudne, źrebak był nieufny wobec ludzi, bał sie dotyku… Jednak praca z nim dała efekty. Zaczął się zmieniać, z dzieciaka w dorosłego konia.

2007-03-18 met:

„Akord przez zimę był niezmiernie brzydkim źrebakiem. Właściwie na wizus bardziej przypominal osła niż konia… Ale ostatnio wziął się za rośnięcie i znów zachwyca nietypową maścią oraz masą energii zgromadzonej przez długie miesiące niepogody.”

Pomału wdrażany jest do pracy, rozpoczął ćwiczenia na lonży.

galeria:

http://nasza-szkapa.idl.pl/gallery/thumbnails.php?album=22